Eryk (znalazł dom w Gdańsku)
Wczoraj wieczorem "dostałam telefon" z informacją o kocie na środku ulicy w lesie. Pojechałam. Kicia cudem uszła z życiem. Zwierzak został potrącony, poturbowany przez auto. Przeżył.
Wizyta u weterynarza odkryła fakt, że kocię ma zerwaną skórę z tylnej łapki, na wierzchu są mięśnie i mięso. Mały dostaje antybiotyki i środki przeciw bólowe. Rany nie da się zaszyć. Jest obawa, że mogłoby dojść do zakażenia, martwicy, amputacji łapki, czy czegokolwiek, co zagrozi jego życiu.
Diagnoza weta: antybiotyki, środki przeciw bólowe, spokój i ciepło i dobre jedzonko. Za jakiś czas, jak kicia dojdzie do siebie, będzie można przeprowadzić zabieg oczyszczenia rany z martwego naskórka i zszycie, na razie jest to nie możliwe, bo nie ma jak zszyć tak dużej rany.
Kicia ma problemy z chodzeniem, to chyba jasne. Ma koci katar, jest strasznie zarobaczona. Zdjęcia nie oddają ogromu rany. Może to i lepiej, bo widok jest nieprzyjemny. Tu moja prośba do Państwa, by wesprzeć nas finansowo (leczenie kociaka). Każda złotówka pozwala kociakowi zapewnić odpowiednią opiekę.
DT Agnieszka L 516-184-560 alendas@wp.pl
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kopernika 6/8,
00-367 Warszawa
81 1370 1109 0000 1706 4838 7309
z dopiskiem:PKDT wirtualna adopcja ERYKA
| « poprzednia | następna » |
|---|







