Barbossa, jednooki pirat (ma dom)
Barbossa, doświadczony życiem i przemocą młody pirat, przydryfował na wyspę Demptowo… i nadal ufa ludziom. Jego oko wypłynęło na skutek urazu mechanicznego, prawdopodobnie ktoś mocno kopnął kotka. Jak to wśród korsarzy bywa — przemoc rodzi się w człowieku, nie w zwierzęciu.
Jest ok 7 mies. kastratem, świat widzi na kolorowo swoim jednym żółtym oczkiem. Ma nadzieję na nowy, kochający ląd, czytaj dom :). Dużo ludzi interesuje się nim, ale nikt się w końcu nie decyduje na jego adopcję z uwagi na kalectwo. Jemu ono nie przeszkadza w niczym. Kotek zna swoją wartość, wie, że jest najpiękniejszym pirato-kotem świata, ma cudowny charakter. To słodki łobuz, a jednocześnie ufający człowiekowi miziak.
Ahoj — czy widać gdzieś dla Barbossy dom? Jest to dobry wilk morski, który rumu nie pije i nie bije, miłości jest w nim zaś tyle, ile wody w oceanach :).
Sabina: 506-664-750, Gdynia, alexis1-75@o2.pl
numer konta:
ul. Kopernika 6/8, 00-367 Warszawa
81 1370 1109 0000 1706 4838 7309
z dopiskiem PKDT - wirtualna adopcja Barbossy
| « poprzednia | następna » |
|---|








